czwartek, 18 kwietnia 2013

Przedszkolak w natarciu

miałam pisać o tym jak  było na początku kiedy urodził się Piotr ale obecnie tyle się  dzieje...
  Mój przedszkolak co rano buntuje się że nie idzie dziś do przedszkola ale już w samochodzie o niczym innym nie mówi jak tylko o przedszkolu. 
 nic jednak dziwnego bo przeglądając jego ofertę i widząc uśmiechy dzieciaków  aż miło zostawić tam dziecko a potem odebrać je i słuchać jak opowiada czego to w przedszkolu nie robiło 

 sporo z tych rzeczy chce też robić w domu i o dziwo od kiedy ma w pokoju  swój stolik będzie przy nim robił cokolwiek od jedzenia po rysowanie albo łączenie tego  





  Piotrek  zawsze lubił robić coś w kuchni a zajęcia z panią kucharka  sprawiły  że babeczki będzie dekorował sam  bez pomocy a radości było co nie miara:)








bawienie się razem wciąż budzi pewne trudności  ale jest  już coraz lepiej 









 Piotrek i spacery   ubierać się może nie koniecznie, 
ale wrócić do domu się nie da chyba że już nie  ma siły chodzić...

na początku miałam mieszane uczucia co do przedszkola 
 Piotrek miał  tylko 2 lat  i 3 miesiące bałam się że będzie  mu ciężko ale radzi sobie świetnie dobrze się tam uczestniczy w zajęciach mówi nie boi się mówić ....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz