poniedziałek, 2 września 2013

Kajaki z 3 latkiem

 W sobotę tak trochę spontanicznie postanowiliśmy się wybrać na spływ kajakowy 

Udało nam się przepłynąć 8 km

i pewnie gdybyśmy się zebrali wcześniej udało by się popłynąć dalej. 

Ale Piotruś już zaczął marudzić nie z nudy a raczej ze zmęczenia, 
 nawet już się w kajaku układał,

a tu zaczęło padać co Piotrusiowi bardzo się nie podobało...


teraz  trochę zdjęć, ale wszystkie robione komórką więc jakość jest jaka jest 



























Piotruś swojego wiosła nie dostał ale chętnie zabierał je to mi to swojemu tatusiowi:)

bawił się  świetnie i o dziwo grzecznie siedział w kapoku,

za to jeżeli chodzi o siedzenie w kajaku to już aż tak spokojnie nie było 

 nie dało się niestety zrobić zdjęcia..
 Piotruś przechodził z przodu  do tyłu i odwrotnie

siedział na środku że już nie wspomnę o wiosłowaniu i siedzeniu tyłem żeby było zabawniej:)

Wypad  nie do końca kosztowny bo wynajęcie 2 kajaków kosztowało 80 zł 

w plecak zapakowany prowiant z tym że za mały bułek zabrałam. 

Piotrusiowi spodobało się karmienie kaczek i łabędzi które już tak się przyzwyczaiły że zamiast uciekać podpływały do kajaków.

Największy ubaw był jak Piotruś karmiąc kaczki wołał do nich  smacznego...

ogólnie widok 3-latka  w kajaku, który ledwo wystaje z tego kajaku był sensacją.... 
Owszem było sporo dzieci  ale starszych a jak już ktoś zauważył Piotrusia od razu było słuchać  
"patrz jaki chłopczyk mały "  

 Ogólnie polecam serdecznie, wypad pierwsza klasa, piękna okolica, a 8 km minęło nam bardzo szybko:) 

Z dzieckiem się DA!

2 komentarze: