środa, 1 stycznia 2014

Sylwestrowo- noworocznie:)

U nas sylwester i w tym roku w domu:)

ale nudno nie było, nawet Piotr dotrwał do 24 

  oglądał na zewnątrz fajerwerki choć hałas  strasznie mu przeszkadzał

i wolał oglądać je przez okno:)

 była późna kolacja, lody z owocami i szampan bez alkoholu, 

którego Piotruś również nie mógł się doczekać...

Najbardziej jednak sylwestrową noc przeżył pies...

tak dokładnie pies który po 12 kiedy wszyscy wyszliśmy oglądać szaleństwo kolorów na Olsztyńskim niebie

 ten był tak wystraszony, że po powrocie nie można go było znaleźć w domu....

schował się tak że mąż z teściem spędzili chwilę na szukaniu go żeby przypadkiem znaleźć go w szafie 

wciśniętego w najgłębszy kąt....

Dziś też boi się nie tylko wyjść z domu, ale nie odstępuje na krok domowników:)

Ale koniec roku to też podsumowania, plany i pomysły na nowy rok 

Podsumowanie zrobione,

plany w głowie,

pomysłów jak zwykle milion :)

A Wam życzę żeby ten Nowy 2014 rok był lepszy niż poprzedni:) 



   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz