czwartek, 27 lutego 2014

Pierwszy spacer

Tydzień po  tym jak urodziła się Młoda  postanowiłam wyjść an pierwszy spacer..

Nie długi, 30 minut na zewnątrz, przy temperaturze niewiele poniżej zera.

Na chwile przez szpitalem odkopałam  wózek Piotrusia...

Wielkie kombo kupione na allegro.

W zestawie  wózek z gondolą, zamienne z siedziskiem spacerówki, oraz nosidłem.




 

Jedyne co nie przetrwało tych 3 lat, to kosz montowany pod wózkiem. 
Zapięcia odmówiły posłuszeństwa.

Plusy naszego wielkiego wózka?
- chodzimy na spacery że tak powiem w pole  więc wózek daje radę spokojnie .
- na teren super sprawdzają się nie skrętne kółka
- jest duży (wygodna gondola) 
-  uchwyt do prowadzenia można regulować jego wysokość....
-jak również można przełożyć go na drugą stronę, w zależności od tego czy chcesz patrzeć na dziecko czy też nie....
- duże kółka, pompowane

Minusy
 - nie nadaje się do miasta 
za szeroki (szeroki rozstaw kół ) nie mieści się swobodnie w drzwi....
-  że nie wspomnę, o tym że między  wieszakami  w sklepie odzieżowym nie można nawet marzyć.

Tak czy inaczej wózek jest typowo terenowy:)))

 Kilka dni później już nie było śniegu za to masę błota 

 ale nam to nie groźne gumaki, przepraszam kalosze na nogi i na spacer ..






i nareszcie można było wyciągnąć 
 z garażu rower, który jest z nami na każdym spacerze.

wtorek, 25 lutego 2014

Przedstawiamy małą damę:)


Tym razem trochę o naszej młodszej istocie:)
 Roksana junior  jak mówi mój mąż :)




jeszcze w szpitalu:)




Pierwsze chwile w domu i  starszy brat chętnie zajmujący się siostrą:)



Nasz pierwszy spacer, jak tylko córa miała tydzień




 spacer przespała 


czasem się uśmiecham :)


uwielbiam spać (huśtawka fisher price/ kocyk home and you)


i uwielbiam  nosić sukienusie :) (sukienka - place )

Za nami dziś już 4 tygodnie a ja nie mam pojęcia kiedy to zleciało.
Mała rośnie, Piotr już się oswoił  z nowym członkiem  rodziny.
Mamy  już za sobą pierwsza wizytę pielęgniarki środowiskowej czy też jak niektórzy piszą położnej...
przed nami jeszcze 2 :)



Kolejna odsłona DZIECKA NA WARSZTAT - DZIECKO LOGICZNIE...

Logiczne myślenie u dziecka no cóż, miałam małą zagwostkę co wymyślić...

Okazało się to jednak prostsze niż myślałam. 

ale na początek

poprzednie warsztaty
- 23 WRZESIEŃ – to warsztaty biologiczne

STYCZEŃ- muzyka



oto co przygotowaliśmy:)

1. Na początek bazgroszyt  i jego labirynty.... 

świetna zabawa  i przy okazji kolorowanie

 i 








2. Poznajemy cyfry i  kolorujemy odpowiednik kolorem 
tu akurat słoń Elmer 

3. Labirynt  z lego 





 4. Więcej labiryntów łączenia kropek i prowadzenia do celu :) 
tu z  książeczkami z Ameet i bohaterami  Disneya
również ze ścieralnymi stronami więc można z nich dłużej korzystać







ponadto rozpoznawanie i dopasowywanie figur, 
 dopasowywanie tych samych kolorów, kształtów .... 

 5. Puzzle



czego uczy ?
 dopasowywanie elementów, uczy widzenia przestrzennego... 
przede wszystkim rozwija wyobraźnię młodego człowieka.


6.  Ostatnie już nasze myślenie 
 duże -małe, porównywanie i układnie w odpowiedniej kolejności od najmniejszego do największego  






A za miesiąc zapraszamy na matematykę :) 
będzie się działo....




INNE MAMY PRZYGOTOWAŁY

poniedziałek, 24 lutego 2014

WARSZTAT MUZYCZNY:)


Kolejny Warsztat  z cyklu DZIECKO NA WARSZTAT
to warsztat muzyczny:)



 Mój Kochany syn 3 lata i 8 miesięcy...
uwielbia muzykę,tworzona przez siebie, słuchaną

Właściwie to każdą poza muzyką poważna która toleruje tylko w jednych bajkach 

Mali Einsteini 


Uwielbia piosenki, również te po angielsku....
 więc można powiedzieć że nasz warsztat  muzyczny trwa cały czas:)

Było tez granie i śpiewanie z koleżanką:)
Marta mam nadzieje że nie urwiesz mi głowy, ale tak mi się te zdjęcia podobają.




Kuzynka pokazała Piotrusiowi jak grać gamę i szło mu całkiem nieźle:)

wylepialiśmy nutki z plasteliny, ale nie tylko 


Matka znalazła nutki i z wzoru zrobiliśmy muzyczny kącik


Kartony które zawsze u nas są przydały się i tym razem  


pomalowane nutki czekają na zawieszenie na pięciolinii, 
ale tej jeszcze nie zrobiliśmy niestety:/




Poza nutkami i graniem, było masę śpiewania,  słuchania muzyki i tańca...
Niestety część zdjęć mi wyparowała ....:( i nie mogę Wam pokazać jak mój szkrab próbuje grać na flecie czy małej gitarze.
 Moje starsze dziecko uwielbia muzykę  i dźwięki i za każdym razem, im starszy jest bardziej zaczyna rozumieć i doceniać ten filmik


(szkoda ze nie na żywo, bo na żywo są genialni)  

zobaczcie co przygotowały inne mamy 
a jest na co popatrzeć...