czwartek, 8 maja 2014

Majówka :)

Jakoś majówka zimna była. Jednak  przed Piotr zaliczył plaże i babki z pisaku z dziewczynką, która widział pierwszy raz, a wyjątkowo się dogadywali.
Jak nam minęła majówka? Głównie ze znajomymi na grillowaniu mimo pogody ale matka zakręcona nawet o zdjęciach nie pomyślała:)


A tu Panna której zaczepiać nie należy bo może zrobić taką minę :) 

            

Mój mały pomocnik :) 



Koniec majówki był tak pochmurny że nosa nie chciało się wysadzić za drzwi, ale gofry musiały być 
i to nie jakieś tam kupione tylko własnej roboty:) 
Zniknęły jak nigdy wcześniej.

Trochę mnie mało ostatnio na blogu, ale musicie mi wybaczyć, spotkanie w Giżycku samo się nie zorganizuje:)  


3 komentarze:

  1. mmmm gofry - zjadłoby się tylko sprzętu nie po drodze było kupić przez te 7 lat :/ chyba trzeba jechać do mamusi ;) pozdrawiam Pani Rolnik

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam gofry ale nigdy nie trafiłam na dobry przepis tzn żeby były takie chrupiące jak te kupcze z budki z goframi, Roksana jak masz taki to może podzielisz sie nim? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że mimo kiepskiej pogody majówka się udała, super :) Piotruś jest extra pomocnikiem, a jaki elegancki :) U nas też były gofry, córeczki je uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń