wtorek, 12 sierpnia 2014

Płockie ZOO

Pamiętacie relację z Płockiego Spotkania Mam?

Spędziliśmy tam dwa dni.
W niedzielę poza odwiedzinami i burzą była jeszcze jedna atrakcja.

Spacer


Takie plansze w całym zoo- bardzo ułatwiają zlokalizowanie siebie:) 


Roksana póki co za mała żeby oglądać zwierzaki, ale drzemka w Walkerze BABY DESIGN,
bardzo jej odpowiadała.



Pierwsze co zainteresowało to słonie:)


Place zabaw, w cieniu i z planszami które są niżej.







Oto i plansze które mi się bardzo podobają, w otoczeniu zwierząt można się  nauczyć czegoś nie tyko z tabliczki przed wybiegiem, ale i na placu zabaw. 
To i owo o bocianach:)  


Oraz rok z życia bociana :)
Będzie jak znalazł do kolejnego postu z Przyroda pod Lupą.







Moje dziecko jest ogromnym fanem słoni(pora kupić elmera), żyraf i surykatek... 


Wejście do mini zoo to dodatkowa złotówka, plus przygotujcie drobne w 2 zł do automatu z karmą jeżeli chcecie karmić zwierzaki.
Powiem tak koza chciała zjeść mi torebkę, a baran koniecznie chciał wyjść biegając w drzwi z pełnym impetem, prawie jak w bajce o Bolku i Lolku.




A zapomniałam o pingwinach mimo że pochowały się daleko, obok wybiegu można było poznać inne pingwiny i ich rozmiary:)  Ustawione w rządku i nazywane przez dzieciaki :) 

Piotrek poznał jeszcze jedno zwierzątko



Agamę  brodata- nie mam pojęcia co się stało ale zdjęcia nie mogę odwrócić:/

Przy następnej okazji zajrzymy do ZOO w Płocku bez namysłu, zwyczajnie dlatego ze warto.
Czysto, zwierzęta są zadbane, dużo zieleni, ławek, place zabaw, coś dla małego brzucha - gofry:)

Spędziliśmy tak chwilę czasu i tylko upewniłam się że jak zoo to tylko rano, wychodząc kolo 13 przy wejściu było tłoczno, a my zwiedzaliśmy spokojnie:)
Zdjęć byłoby więcej gdyby nie komórka która mi padła:/ 

2 komentarze:

  1. super zdjęcia ;))
    oj, jakbym chciala pojechać do zoo ostatnio byłam jak miałam 5 lat :c

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń