czwartek, 7 sierpnia 2014

Staw w domu:)

Kto jak kto ale moje dziecko wywołuje pokłady pomysłowości o jakich pojęcia nie miałam.
Czasem jednak pomysły kończą się u mi.
Zawsze mam pod ręką jakąś książkę albo blogi kreatywnych koleżanek.
Tym razem książka była górą.
Skąd potrzeba kreatywności dziś?
 Piotr był umówiony z kolegą Ignacym na rowery, niestety okazało się że ma bostonkę i kontakt z dziećmi i kobietami w ciąży nie wskazany a nawet zabroniony.
Nie obyło się bez złości, bo przecież póki co nie swędzi gorączki nie ma, a  bawić się z  dziećmi nie może.

Oto dzisiejszy pomysłodawca popołudnia: 




Lekko zmodyfikowałam zabawę, bo sobą bym nie była.
Potrzebne jest nam:
Spinacz do papieru, bibuła, nożyczki, taśma, kawałek sznurka, użyłam też kija przyniesionego dzień wcześniej ze spaceru, kilku magnesów od modeli męża, kilku kartek starych zadrukowanych na łódki z innej zabawy (w książce znalazłam jak zrobić łódki bo nigdy nie umiałam), 
taśma, klej, kartka niebieska, można też białą pomalować farbami.




Jak to zrobić?
Bibuły odcinamy cały pasek a właściwie dwa różnej szerokości, nacinamy, przyklejmy do kartki.
Większe tył, mniejsze przód(do wewnątrz stawu).
Mamy jezioro.
Wyginamy w haczyk, spinacz do papieru i sznurkiem mocujemy do patyka na odpowiedniej odległości.
Dwie kartki A4  przecinamy na pół, robimy łódki, znajdziecie w internecie jak je ładnie złożyć lub w książce.
Łódeczki mają w środku zamontowane magnesy.
Czas realizacji góra 40 minut, czas zabawy dziecka kilka godzin.
Uśmiech i brak nudy i zabawa wędką bezcenna:) 








Co jeszcze znajdziecie w książce?
My  wykorzystaliśmy dwie zabawy, jedna to łódeczki, druga wędka z rybami.
Zabawy są posegregowane wiekowo co znacznie ułatwi szukanie czegoś odpowiedniego.
Sami zobaczcie:) 







Książka wydana przez Świat Książki
autor Beata Lipov
Do nas trafiła jako prezent na urodziny Piotra w zeszłym roku:) 
rok wydania 2010

8 komentarzy: