poniedziałek, 13 kwietnia 2015

CNK- Warszawa naukowo dla 5 latka?



Wybrałam termin taki, że Warszawa mimo niedzilei przywitała nas korkami.... Trafiliśmy w niedzielę palmową na biegi:) Wietrzna niedziela spędzona w CNK w stolicy....





Jak się podobało? wystarczy spojrzeć na zdjęcia.









Dla młdego największa obrzydliwość, dla frajda, czyli można ułożyć organy człowiekowi...


albo co już robił  młody spróbować operować miśka:)





Sprawdzał czy żyje... żyje matka też.. Swoją drogą fajne słyszeć ten dzwięk nie w szpitalu.





Trochę znudzona młoda która większość zwiedzania spędziła w wózku.
I syn ćwiczacy z licznikiem kalorii :p


Latający dywan? Czemu nie.



Dwie rzeczy które do tej pory wspomina syn to właśnie platforma z trzęsieniem ziemii oraz armata powietrzna z  którą lekko pomagał dziadek.





Wyzwanie co zrobić żeby kręciły sie wszystkie? Udało się...


Gęstość cieszy... chwila uwagi i pobiegł dalej.


Magnesy, o nich chyba pisać nie trzeba... 


Przekładanie zębatek- wciągnęło oboje, małe tornado nawet ich nie zainteresowało..







Ciężko jest podsumować wizytę, wiem tyle że mojemu dziecku przypadła do gustu i chce tam pojechać jeszcze raz. Według mnie jest tam masę atrakcji, masę nauki, którą on dopiero będzie mógł pojąć i przyswoić ale bardzo mnie cieszy powstanie takiego miejsca w którym ciekawy człowiek rządny wiedzy może dotknąć wszystkiego. Osobiście nie mogę się doczekać aż będzie miał 9 lat żeby mógł wejść na sale doświadczeniami np. z chemii.

Czy warto się wybrać? Jeżeli Twoje dziecko jest ciekawe świata- TAK,
 5-latek znajdzie tam masę ciekawych dla niego rzeczy, tym bardziej starsze dziecko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz