wtorek, 12 maja 2015

Dwa wymazy i do Bazy/ Przykład do naśladowania...

Fajne hasło, ale to nie ono mnie skłoniło do rejestracji...
Pamiętam w rodzinie przypadek dziecka z chorobą wymagającą przeszczepu szpiku, pamiętam ją jak przez mgłę, bo było to ładnych parę lat temu… 




Nie odważyłam się na pobranie krwi pępowinowej w drugiej ciąży, w pierwszej nawet o tym nie wiedziałam… a co gdyby? Póki co nie muszę o tym myśleć co nie znaczy że różne myśli przychodzą matce do głowy.

Jakoś z chorobą dorosłego człowieka godzę się jakoś o tyle dziecko z poważną chorobą rozkłada mnie na łopatki… Serce rozpada się na kawałki a facebook aż  pęka od próśb o pomoc chorym dzieciom…
 Długo bardzo długo zajęło mi podjęcie decyzji o zarejestrowaniu się do bazy dawców , miotały mną skrajne emocje…

Przeważyło jednak to wspomnienie kuzyna, wizyta na oddziale, która zapadła mi w pamięć na bardzo długo, właściwie to na samą myśl o tym oddziale przechodzą mnie ciarki…
Znalazłam stronę, zamówiłam zestaw, a potem było już szybko. Dwa wymazy, wypełnienie formularza, w kopertę i odesłanie.


Dlaczego warto? Bo można pomóc komuś w walce z chorobą, 



Chcąc zachęcić ludzi do rejestracji a także żeby uświadomić ludzi że można pomóc innym dając cząstkę siebie a nie chociażby pieniądze.





Dużo więcej informacji znajdzie się na stronie DMKS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz