środa, 6 maja 2015

Ten czas....

Ten czas, kiedy parenting szeroko rozumiany zaczyna mnie drażnić i czuję że tu nie pasuje, mimo że chiałabym, bo właśnie w tym czuję się dobrze...
Nie chcę zmieniać drastycznie tematyki bloga, nie chcę go zamknąć bo jest to mój mały kawałek świata, mój, moich szkrabów. Lubię tu zaglądać,  albumy albumami, ale to to są nasze zabawy wyjazdy, przygody z Dziecka na Warsztat...
mój kawałek świata na który mam wpływ i mimo że z miliona blogów czytanych zaglądam na kilka, a strefa parentingu mnie mocn drażni, dalej będę. 
Mniej to mniej ale będę, z naszym małym pamiętnikiem.


Nadszedł ten cas kiedy dałam się wplątać w porównywanie dzieci, kiedy słysze znowu, a kiedy ja odpieluchujesz, a czemu nie mówi pełnymi zdaniami, a czemu o czemu tamto...
Temy ze jest inna niż jej brat, co było widac od pierwszych dni. Ma swoje preferencje odnośnie ludzi, jedzenia, czy nawet muzyki. Wie jak wkurzyć brata wiejąc z jego zabawką....


Za nami 15 miesięcy, leci kolejny a Mała ciągle rośnie i już nigdy nie będzie tak mała jak na zdjęciach.... 
15 miesięcy, 
16 zębów, 
miliony uśmiechów, i tyleż samo karmień piersią....
TAK- ciąglę karmię, ku ogólemu zniesmaczeniu, bo mamy możliwość


Patrzę a nią, chciałabym żeby zawsze była taka, uśmiechnięta, z zadziornym spojrzeniem i dnośnym głosem sprzeciwu, kiedy brat podbiera zabawkę...

Chciałabym żeby ich zmartwienia zawsze były male i szybko dawało się je rozwiązać...


Kiedyś jednak dorosną,








Fotografie zrobiła Kasia - dziękujemy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz