wtorek, 23 czerwca 2015

Jak zostać mamą i nie zostać ....

....wariatem, bankrutem.
Nie dokładnie o to chodzi...
 Ale ilekroć jestem w sklepie i widzę ceny wszystkiego co aktualnie chciałoby moje dziecko łapię się za portfel i głowę. Mnogość udogodnień dla mamy jest przerażająco duża, a i jak się wydaje  przyszłej mamie wszystko jest jej koniecznie potrzebne.

Kochana mamo jak również mamo czekająca na potomka, czym się kierować? Rozsądkiem. Jest mnóstwo gadżetów, których nigdy nie użyjesz, po co więc wydawać na nie pieniądze... podgrzewacz do chusteczek, osobny kosz na pieluchy... Czy są Ci potrzebne? Czy ich nie używanie robi z Ciebie gorszą mamę?


Ubranka:
  wiele osób mówi że to nie do pomyślenia, ja jednak już wiem że jest to bardzo fajne rozwiązanie. Czyli używane ubranka, zwał jak zwał szmateks, secondhand ubranka dla maluchów dobre jakościowo bez plam, wystarczy uprać w wysokiej temperaturze, jeżeli masz wątpliwości dwa razy. Są też proszki antybakteryjne, wyprasowane ubranka w wyższej temperaturze... Są prawie jak nowe.
Dodatkowo za małe pieniądze możesz mieć dla swojej pociechy spory asortyment zapasowy ubranek. Jeżeli przeszkadza Ci że są używane, trudno... Ale sporo więcej zapłacisz za ubranka które po 3 praniach nadają się na szmatę do podłogi. A te ubranka zawsze możesz dalej odsprzedać.

Karmienie:
Czy dostałaś na szkole rodzenia lub w wyprawce smoczek i butelkę?  Ja tak. Próbowałam ich nawet  użyć i kończy się to zwykle tak samo. Butla leci, dalekoooo... Nie kierujemy się ściśle książką i myślimy. Jeżeli karmimy dziecko piersią nie musimy mu rozszerzać diety zbyt wcześnie. Jest mnóstwo różnych poradników, a dziś usłyszałam fajną radę że jeżeli kobieta podczas ciąży i karmienia piersią odżywia się racjonalnie to jej dziecko powinno jeść to co ona(rozsadek, nie półroczniak, jedzący kotleta z ziemniakiem). Rozszerzanie diety powinno następować pomału ale sukcesywnie. Jedzenie zdrowe:)


Pieluchowanie:
kolejna sporna kwestia, pieluchy wielorazowe czy jednorazowe... kiedy odpieluchować dziecko i dlaczego nie już? Każda z opcji ma swoje zalety, a najważniejsza przy decyzji jest świadomość.
pieluszki wielorazowe to nie jak kiedyś tetra, to fajne otulacze i kieszonki, przeróżnego rodzaju wkłady, Proszki antybakteryjne i olejki eteryczne, pranie w 30/40 stopniach a nie gotowanie pieluch w garach. Koszt spory nie powiem ale jednorazowy.... Pieluchy jednorazowe, no tu podobnie jak w pierwszym przypadku mnogość możliwości,  koszt dużo większy ale i rozciągnięty w czasie co zdecydowane mniej boli naszą kieszeń jednorazowo.
Odpieluchowanie, nie dajcie się zwariować proszę, chodź ja sama wyjdę za chwilę z siebie... A kiedy ją odpieluchujesz, a dlaczego nie już? Bo nie! Przyjdzie czas, lato i jej chęć pieluchę odrzucimy.

Noszenie/ wózek:
Każda opcja znowu ma swoje lepsze i gorsze strony... Jeżeli chcemy wózek,  warto go wybrać wcześniej nie zepsuje się od stania, a w razie czego będzie pod ręką, Podobnie jak chusty, jeżeli na początku kupujemy, lub też nosidła kiedy dziecko już siedzi. Tu kolejne zdrowo-rozsądkowe podejście, można kupić używane nosidło, ale NIE kupuj wisiadeł....



Gadżety:
 Podgrzewacze- nie miałam, nie były mi potrzebne... Uważam je za zbędne. Poduszki do karmienia, miałam krótko, nie dogadałyśmy się :) Dostała ją mama która nie umie się z nią rozstać.  Wszystko zależy od rozsądku, potrzeb mamy  malucha. Elektroniczna niania, coś co za mną chodzi od dłuższego czasu jednak radzę sobie bez niej. Podgrzewacz do chusteczek według mnie zbędny zupełnie...

Wyprawaka w standardzie:
Pajace które cała masa ludzi zachwla u nas były głównie do spania, za to z bodami niezależnie od długości rękawa jeszcze sporo się nie pożegnamy. U mnie królowała gruszka do nosa, chodź wiem ze większość woli aspiartory, do tej pory przeraża mnie ten podłączany do odkurzacza... czapeczki, mała lubiła, syn nie. Smoczek- dla mnie to porażka jak widzę w liście wyprawkowej smoczek? Po co? Dla świętego spokoju? Żeby nie płakało dziecko? Pieluchy tetrowe i flanelowe? Przydają się nam na wizycie u lekarza, jako podkład. nawet late wolę lekki kocyk bambusowy niż pieluchę....

Łóżeczko, kołyska, leżaczek...
 Miejmy w domu wszystko tylko potem ruszyć się nie można, leżaczek u nas, bujak działał cuda. Nie było kołyski, jakoś zawsze mnie przerażało że jak się dziecko ruszy i się mocniej bujnie to wypadnie... Łóżeczko owszem, ale leżaczek, bujak czy potem krzesło do karmienia może być fajnym prezentem od rodziny na chrzest, roczek dziecka... Wystarczy im wcześniej powiedzieć że przydałby się Wam taki a taki prezent i możecie  nie płacić za niego w całości...

Wyprzedawaj!
To co nie jest Ci potrzebne, sprzedaj oddaj, niech nie zalega w domu, za dwa lata będą fajniejsze kroje, inne grafiki.... To co za małe, sprzedaj, za te pieniądze nie rujnując budżetu kupisz kolejne rzeczy.


Macierzyństwo nie jest końcem świata. Jest początkiem nowego wyzwania i przygody! Jaka mama możesz więcej, możesz robić inne rzeczy.

Możesz dbając o siebie i swoja rodzinę, jak ? Badając się, mając na uwadze zdrowie również swoje bo o tym często zapominamy. Troszczymy się o  innych a o sobie zapominamy. a to takie proste. Systematyczne badania, umożliwią Ci nie tylko świadomość stanu własnego zdrowia, ale pozwolą działać kiedy będzie taka potrzeba, abyś dłużej cieszyła się byciem ze swoją pociechą:)

Dowiadując się o ciąży pamiętaj o regularnych wizytach u dobrego lekarza, nie pierwszego lepszego. Jeżeli o mnie chodzi to dobrze prowadzona ciąża z lekarzem który wie co robi  zleca Ci potrzebne badania bez przypominania mu o tym to skarb. Podobnie jak skarbem jest lekarz, który potrafi Tobą potrząsnąć, przypomnieć Ci o właściwej diecie, a nawet poda ulotkę z warsztatami dla przyszłych mam. Czy wiesz jakie badania powinnaś mieć zrobione w ciąży? Czy jesteś świadoma kiedy powinny być wykonane i dlaczego? Jeżeli masz wątpliwości zajrzyj w mała ścigę TUTAJ 

Masz pytanie szukaj odpowiedzi, Jeżeli coś Cię martwi, pytaj i nie daj się zbyć. Jeżeli szukasz osób, które mogą Ci pomóc rozejrzyj się w Twoim mieście są osoby, spotkania, grypy mam, które dzielą się swoim doświadczeniem. Spotkania, warsztaty, rozmowy...

Pamiętaj jednak mamo że to Ty najlepiej znasz swojego malucha, zaufaj instynktowi, posłuchaj go.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz