poniedziałek, 14 grudnia 2015

Jak malowanie to tylko przed świetami :)

Początkowo byłam przerażona tym szalonym pomysłem, malowania teraz...
Zmian jednak chciałam już od wiosny, chciałam odświeżenia kolorów. Czegoś innego....

Łatwo nie było a decyzja zapadła bardzo szybko. Padło na Primacol, na  dwie serie:
farby lateksowe i te serii kuchnia i łazienka. 
Do pokoju dzieci wybrałam te zmywalne, do kuchni i łazienki. Póki co moja młodsza pociecha uwielbia biegać z kredkami i pisać po ścianach, a tablice i kartki nic nie dają.
 Wybrałam więc farbę taką która poradzi sobie ze ścieraniem. 
Jak jej pójdzie mam nadzieję że przekonacie się razem ze mną. 
Marzyło mi się to malowanie i nie pomyślałabym ze zabiorę się za nie właśnie teraz. 
Chwila do świąt, ale widzę też pozytywy. generalne porządki połączone z tymi po malowaniu. 


Na początek kilka zdjęć jak to wygadało przed. Jak widać kolor był dość intensywny. Miał być naszą sypialnią, miał być śliwkowy. Wyszedł ciemny różowy... Zdecydowanie za ciemny jak dla mnie dla dwuletniej dziewczynki. 


 W trakcie. 
Bałam się ogromnie bo wybrałam bardzo jasne kolory. 




Lateksowa Arktyczna Biel pięknie poradziła sobie z odświeżeniem sufitów i paskami wokół okien.


Pierwsza warstwa lekkiego fioletu i prawie zakryło kolor. 




Po.






Jak pewnie część zauważyła wybrałam dwa kolory. Jeden szary a drugi lekki fiolet. Poniżej porównanie. To jeszcze nie koniec, brakuje detali, ale ideały pokaże Wam w ostatnim poście z zestawieniem zmian  w naszym domu:) 
Najważniejsze że jeden pokój za nami a jego właścicielka jest zadowolona  i jak uda się ją złapać w filmiku to pokaże jej reakcję:) Zdecydowanie jej się podoba. 


Jakie są Wasze wrażenia? 
Pytanie do Was czy da się i jaką farbą przemalować łóżeczko na jaśniejszy kolor, lub sklepy z fajnymi łózkami dla małych księżniczek nie koniecznie w intensywnych różach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz