wtorek, 15 grudnia 2015

Magiczne miejsce dla całej rodziny- Zalesie Mazury Active Spa

  

Zbliża się okres świąteczny. Wszędzie są  pomysły na prezenty, przygotowanie stołu i dekoracji świątecznych. Wszędzie otoczka i w tym pędzie do idealnych świąt zabrakło mi jednego. Może przeczyłam, może nie znalazłam, ale brak mi tego czegoś. 
W tym całym tym pędzie nie przeczytałam ani razu o atmosferze, którą tworzą ludzie. To w tym okresie nie chodzi o najładniejsza choinkę, nie chodzi o super wypasione prezenty. Chodzi o rodzinę, o wspólny czas, o uśmiech dziecka.
Nie mając jeszcze dzieci święta miały inny wymiar, trochę zaczynały tracić na wartości. Gdzieś po drodze w pędzie zgubiła się ich magia. W tym roku pisać tekst o prezentach, dotarło do mnie to po raz kolejny. Tekst się więc nie ukazał i tkwi w roboczych wersjach. Może do niego wrócę. W tym pędzie przypomniałam sobie kilka dni w magicznym miejscu.
Okazuje się że żeby znaleźć chwilę wytchnienia nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec Polski, nie trzeba myśleć jak zostawić pociechy bliskim czy pojechać samej bez rodziny i męża. Piękny czas to ten spędzony z rodziną. Zadowolonymi uśmiechniętymi dziećmi. Poznałam takie miejsce w którym mogłabym spędzić rocznicę ślubu która już niedługo, czy kilka dni z rodziną. Po to tylko żeby skupić się na nich nie tej całej otoczce. Nie myśląc o pędzie dnia codziennego a skupiając się na czasie z nimi....
Co ja kocham w wyjazdach i na co zwracam uwagę?  Czy ja będąc z dziećmi będę się dobrze czuła i czy znajdę tam coś dla siebie i pociech.
Wyjazdy do pensjonatów i hoteli to odpoczynek od gotowania, serio lubię to mogę w kuchni siedzieć cały dzień, ale czasem w tym szale zapominam o czasie dla bliskich. Nie mając tego lubianego obowiązku, relaksuję się i czerpię każdą chwilę i atrakcję garściami. Nasz ostatni rodzinny wypad miał miejsce w listopadzie, niedaleko Olsztyna gościliśmy w Zalesie Mazury Active Spa. Miejsce położone nad samym jeziorem, ale o tym za chwilę. Jako osoba lubiąca jeść(co widać) powiem najpierw o jedzeniu. Trzy posiłki podane w formie bufetu, idealne na kaprysy dzieci... Serio, z jednym jeszcze tego nie czułam przy dwójce jedno chce coś innego niż drugie i do tego mąż nie koniecznie podziela zdanie którejkolwiek z pociech... Mamy bufet,  każdy znajdzie swój smakołyk. Prowadzące z naszego pokoju widoki bardzo klimatyczne zaprowadziły nas do restauracji.










Ogromny szacunek za regionalne produkty, włączenie kącika malucha, w którym można było wybrać kolorowe kubeczki, śliniaczki, krzesełka dla dzieci. Za przysmaki dla dzieci, naleśniki z pysznymi jabłkami, za kiełbaski i gofry za wodę(woda jest dobra a moje pociechy ją uwielbiają), za świeże soki i kompot do obiadu. Za przepyszne jedzenie i rybę  którą uwielbiam- pyszna była.


Kolejny wielki plus:
sala zabaw z animatorem. Sala zabaw fajna sprawa, zawsze zastanawia mnie jej czystość oraz czy jest tam osoba która zorganizuje zabawę nawet jednemu dziecku. Tu jest i bardzo mi się to podobało. 
Sala jest czysta i zadbana, nie miałam jej ani animatorowi nic do zarzucenia, a nawet moje młodsze dziecko chętnie tam na chwilę zostawało. 




















Atrakcje dla dzieci znajdziecie nie tylko wewnątrz, niestety nam pogoda nie pozwoliła w pełni z nich skorzystać. Warto jednak wiedzieć.



Kolejna atrakcja nie tylko dla dzieci to basen. Podzielony na dwie części. Dzięki czemu jednocześnie moje dzieci mogły spokojnie się pluskać i zjeżdżać kiedy obok były prowadzone zajęcia w wodzie.













Basen basenem, ale dla dorosłych znajdzie się też chwila wytchnienia. Spa oferuje masaże, sauny, manicure. Patrząc na tą część oferty żałowałam że byłam tak krótko i nie mogłam wypróbować wszystkiego :) 


Dla lubiących bardziej aktywny wypoczynek, przygotowana i wyposażona sala do ćwiczeń. 


Co było najpiękniejsze w pobycie tam? To że ten rodzinny czas był mi bardzo potrzebny, to że spacer nad jeziorem, na który zapomniałam nawet telefonu żeby zrobić zdjęcie. Że ten czas był dla nas oddechem od codzienności a miejsce dla każdego członka mojej rodziny miała coś do zaoferowania. Ten czas chcę powtórzyć i wiem ze tam wrócę, chociażby na RODZINNĄ NIEDZIELĘ, 
 która znajdziecie w ofercie. Jesteś z Olsztyna lub okolic zakochasz sie w tym miejscu. Marzysz o odwiedzeniu Mazur? to zdecydowanie właściwie miejsce i chętnie do niego wrócisz. Ja wrócę tam z rodziną, bo wiem że to miejsce które jest stworzone również z myślą o rodzinie.  
Z czystym sumieniem mogę polecić każedemu to miejsce. 
Jedynym jego minusem było to że byliśmy tam zbyt krótko.

zdjęcia własne oraz dzięki uprzejmości Magiczne Chwile

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz