środa, 16 grudnia 2015

Nowy wymiar sypalni, czyli odświeżamy mieszkanie przed świętami.

 Kolejny wpis z serii zmieniamy, tym razem na tapecie sypialnia. Kolor mimo że bardzo odważny do sypialni mi odrobinę nie pasował. Bardzo chciałam go zmienić. Bałam się jednak że kolory, które wybrałam nie poradzą sobie z intensywną czerwienią.
Sypialnia jest też po części miejscem pracy dla mojego męża. Zależało mi więc żeby kolor w otoczeniu biurka był możliwie jak najspokojniejszy. Chciałam jednak żeby było w nim coś z ciekawym akcentem. Kolor był bardzo intensywny, kolor poranne kakao był jaśniutki i nie byłam przekonana czy da rade. Poniżej kilka zdjęć pokoju przed zmianami.




Jasny kolor poradził sobie bez zarzutu i już przy pierwszej warstwie wygadał ok. Po drugiej po czerwieni  i czarnych wzorkach nie został nawet mały ślad.
Trochę gorzej poszło drugiemu kolorowi. Koralowe wybrzeże potrzebowało aż 3 warstw i nawet po nich nie było idealnie.  Co widać na zdjęciu, po doschnięciu wyglądała odrobinę lepiej, ale po sukcesie jasnego koloru ten mi podpadł. Jest piękny dodaje pazura i co zobaczycie w podsumowaniu remontu połączone z kilkoma pięknymi dodatkami daje oszałamiający efekt. Jednak 3 warstwy i brak idealnie równomiernego efektu pozostawia lekki niedosyt.

 




Koralowym wybrzeżem pomalowana jest zaledwie jedna ściana. na której jest łóżko.  
Pozostałe 3 są w kolorze porannego kakao z serii farb satynowych Primacol.


Poniżej małe zestawienie przed i po. 




Jestem bardzo ciekawa czy efekt Wam się podoba. Jak myślicie? Jest bardziej przytulnie? Zmiana w sypialni trwała chwilę teraz zostało nam już tylko skończyć dobierać dodatki i pokazać zestawienie całego remontu:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz