piątek, 29 stycznia 2016

Rodzinny odpoczynek? TAK i KONKURS- WYNIKI


Obiecałam Wam druga część naszej wycieczki. Bardziej dziecięcą i bardziej matkową. Ostrzegam że poniżej czeka cała masa zdjęć dużo jedzenia, śniegu i mojego sentymentu do tego pięknego miejsca. Macie dylematy przed wyjazdami z dziećmi? Jak często zdarza Wam się jechać gdzieś z dzieckiem? 
Mogłabym o tym miejscu długo pisać zamiast tego powiem Wam że nie często udaje mi się znaleźć miejsce w którym nie tylko ja ale  moje dzieci czują się dobrze. Zauważyliście pewnie śledząc nas jak pełno nas wszędzie. Jeździmy po całej Polsce albo we czwórkę czasem i we trójkę. Wiem jak ważne jest dobre miejsce jadąc z dwójką dzieci. Podróżując sama czy potem z mężem nie przywiązywaliśmy aż takiej uwagi do miejsca w którym nocowaliśmy. Nie zwracaliśmy uwagi na posiłki, bo kiedy coś nam się nie podobało zmienialiśmy miejsce albo szliśmy gdzie indziej.
Teraz kiedy jadę gdzieś z dziećmi, sprawdzam udogodnienia dla dzieci, czy w razie złej pogody czy zwykłego marudzenia nie zanudzimy się w miejscu w którym jesteśmy. Dodatkowo okolica.
 Tym razem zależało nam bardzo mocno na spokoju. Wybierając to miejsce miałam świadomość że jedziemy odpocząć, miło było się przekonać że nie zostałam odcięta od świata i mogłam na bierząco pokazywać Wam to piękne miejsce. 
Jadąc z dziećmi chcę mieć pewność że posiłki będą im smakowały, że nie będą się nudzić, że woda na basenie będzie ciepła a pokój czysty i komfortowy. Chcę w końcu wiedzieć że jedziemy w miejsce gdzie mamy jak wyjść na spacer nie koniecznie idąc przy ruchliwej drodze. 
Co ja Wam będę więcej opowiadać, obejrzyjcie zdjęcia:) 







Uwielbiam wyprawy z tą moja dwójka, a są oni dość wymagający. Nie mówię tylko o atrakcjach.
Nie lubią się nudzić czy długo być w tym samym miejscu. Nie ma dużo miejsc gdzie moje młodsze dziecko czuje się swobodnie, tam nie miała problemu z uśmiechaniem się do ludzi. Podłoga też musiała być wyjątkowo wygodna, głównie ta w restauracji :) Czuła się swobodnie bo obsługa była uśmiechnieta, pomocna. A kominek zachwycił ich oboje. Moja jedyna uwaga to właśnie ten kominek. Jest piękny, brak mi tam jakiegoś zabezpieczenia przed dziećmi.








Cenię sobie miejsca gdzie lokalne pordukty są promowane i pokazywane gościom, nie mówiąć już o rybach, które są tu pyszne. W Masurii spróbujecie też eko jogurtów. 


  











  






















Z udogodnień dla dzieci poza salą zabaw, znajdziecie tu krzesełka do karmienia, oraz korowe kubeczki i talerzyki. Zamiast cukierków, domowe ciasto i owoce. płytki basen do zabawy. Na tyłach idąc do jeziora znajdziecie plac zabaw, mnóstwo zieleni a może i uda Wam się spotkać bobra, albo chociaż jego dzieło. Dlaczego bobry? Zajrzyjcie na stronę hotelu i wszystkiego się dowiecie.

























Przebrnęliście przez zdjęcia? To chciałbym zaprosić Was do tego pięknego hotelu, na pyszne jedzenie, na wieczory przy kominku, czy sale zabaw. Zapraszam Was na spacery w pięknym otoczeniu jeziora i ze względu na pogodę na kąpiele w basenie czy do strefy SPA. Na końcu czeka na Was konkurs. Mam nadzieję, że się podoba.  


Konkurs:
1. Nagrodą jest voucher który można zrealizować w Masuria Hotel & Spa na dwa noclegi 
(śniadania, obiadokolacje, basen i inne atrakcje- 2 osoby drosłe - możliwość zabrania  2 dzieci ). 
2. Sponsorem nagrody jest Masuria i pierwszy warunek to polubienie jego strony- TUTAJ 
3. Warunkiem udziału jest  też zostawienie komentarza  tu lub na fanpagu pod grafiką która widoczna jest niżej z odpowiedzią na pytanie konkursowe. 
4. Miło mi będzie jeżeli na fanpagu zaprosicie znajomych do zabawy. 
5. Zwycięzcę wybierze jury w składzie ja, mój mąż oraz moja siostra:) 
6. Czas trwania od publikacji do 20 lutego  do godz.20.00

Pytanie konkursowe:
Dlaczego wspominałam, że nie udało nam się spotkać bobra? 
Chętnie dowiem się też kogo zabierzesz ze sobą na krótki odpoczynek w tym malowniczym hotelu. 

Podpowiedź- wszystkie informacje znajdziecie na stronie:)

Zwycięzca:
Dagmara Wowak- Gajdasz- gratuluję i życzę udanego wypoczynku. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz