niedziela, 20 marca 2016

Moje kosmetyczne hity i kity.


Jestem mamą, ale jak każda kobieta używam kosmetyków. Ostrzegam że post jest bardzo subiektywny.  Jako że kobieta kapryśna jest może w innych okolicznościach okazało by się że mam o nich inne zdanie.




Na pierwszy ogień moja perełka, znaleziona w aptece. Jak to kobieta poszłam do apteki po czopki przeciwgorączkowe dla dziecka, ale do tego z 3 kosmetykami od Anida. Moje serce skradł bez wątpienia peeling cukrowy. Pięknie pachnie. Do tej pory nie przekonał mnie cukrowy peeling, wolałam solne. Tu miłe zaskoczenie nie tylko tym jak kosmetyk działa, ale wychodzi na to że jego skład jest całkiem w porządku. Nie wspomnę już o olejku migdałowym, który uwielbiam.



Skóra po nim była gładka i nawilżona, zapach na ciepłej skórze jest dużo intensywniejszy. Jeżeli chcecie sobie zafundować domowe spa zdecydowanie jest to dobry wybór.




Moja druga perełka, szampon do włosów suchych i zniszczonych od Plus dla Skóry. Co zachwyciło mnie w tym kosmetyku? Brak SLS  i SLES. Mimo zapewnień producentów często w składzie pojawiają się takie kwiatki. O tym odrobinę niżej. Znowu mogę myć włosy raz czy dwa razy w tygodniu. Niestety przy wielu szamponach już drugiego dnia włosy wyglądają koszmarnie. Jego kolejnym plusem jest to że jest dość gęsty. Ma lekki, delikatny zapach. Co może zdziwić nie pieni się zbyt mocno, ale mimo to jest bardzo wydajny i  dobrze oczyszcza włosy. Z moimi włosami w połączeniu z maską z tej samej serii działa cuda. 





Teraz coś co nie  zdało egzaminu u mnie. Produkty Pilomax miałam już kilka razy. Zawsze byłam zadowolona, bo były bardzo delikatne. Niżej na zdjęciu widzicie szampon głęboko oczyszczający. Moje pierwsze wrażenie bardzo fajne. Jednak ogromna ilość substancji oczyszczających w tym SLES i to co zrobił mi szampon ze skórą głowy, przemówiło za tym żeby pojawił się jako kit. 
Szampon ze względu na skład bardzo mocno oczyszcza włosy. Skóra mojej głowy bardzo źle zniosła głębokie oczyszczanie. Jest to szampon którego nie użyję. Jest dużo płynniejszy niż szampon z Plusa, ładny delikatny zapach, dużo mocniej się pieni co przy tym składzie jest oczywiste. 



Kolejna nieudana próba to suchy szampon od Radical. Po raz kolejny zawiodłam się. Sporadycznie używam suchych szamponów, największym minusem tego jest to że włosy nie dają się wyczesać z proszku. Pozostawia on na włosach lekko szary kolor, Lubię swój ciemny kolor włosów po tym szamponie są bardzo mocno przytłumione. Jeżeli chodzi o oczyszczanie włosów muszę przyznać że radzi sobie bardzo dobrze. Według mnie dobry sposób na przeciągnięcie jeszcze jednego dnia bez mycia głowy, jednak efekt mnie osobiście nie zadowala na tyle żebym kupiła kosmetyk ponownie. 




Znacie te kosmetyki może macie zupełnie inne zdanie na ich temat. Podzielcie się nim.

1 komentarz: