wtorek, 26 kwietnia 2016

Takenoko i Takenoko Chibis- gra dla całej rodziny


Wchodząc do sklepów czy to stacjonarnych czy internetowych zawsze przed wyborem paraliżuje mnie ilość. Mnogość gier jakie znajdziemy  przyprawia o zawrót głowy. W naszym domu pełno jest gier i książek, większość z nich została dosłownie podpatrzona. Część z nich sprawdziła się i u nas. Jednak z grami zawsze jest jeden problem, o ile książkę można w sklepie otworzyć o tyle gier nikt nie pozwoli nam rozpakować.



Cieszę się że są takie sklepy, które organizują dni z grami, czy wypożyczalnie gier. Pomysł tym bardziej trafiony, że gry planszowe nie należą do najtańszych. Za każdym razem kupując grę w ciemno przypomina mi się Dr. Dośka, która była strasznym nie wypałem, do tego dość kosztownym. Jakiś czas temu byłam z mężem na organizowanym w Olsztynie spotkaniu dla graczy różnych systemów; figurki, karcianki i planszówki. Była to świetna okazja żeby przyjść zajrzeć do gier i poznać nowe wspaniałe, które do tej pory odstraszały ceną lub nie do końca byłam przekonana.  Wróciłam do domu z całą listą gier w które będziemy mogli grać razem. Jednak prawdziwym mistrzem wyszukiwania gier jest mój mąż. Będąc na jednodniowym turnieju w Crazy Dwarfie,  
który Olsztyniacy znają z dużej aktywności właśnie wśród graczy. W tym też sklepie w którym można zagrać w różne gry na miejscu, zorganizować turniej czy też zwyczajnie poznać systemy bitewne na licznych turniejach mój mąż wypatrzył grę Takenoko.  


Mieliśmy niestety małego pecha ze opakowane w środku było uszkodzone, jednak wszystkie karty były nienaruszane. Firma Rebel, która jest wydawcą tej gry zapakowała ja w dość duże kartonowe kolorowe opakowanie.W środku znajdziemy:

  • 28 płytek pól uprawnych
  • 36 zielonych pędów
  • 30 żółtych pędów
  • 24 różowe pędy
  • 20 kanałów nawadniania
  • 9 usprawnień
  • 46 kart celu
  • 4 plansze graczy
  • 8 żetonów akcji
  • kość pogody
  • figurka pandy
  • figurka ogrodnika
  • instrukcja
Gra jest przeznaczona do 2 do 4 osób w wieku powyżej 8 lat, my gramy z naszym 6 latkiem i radzi sobie doskonale, nie oszukujmy się dla niego frajdą jest granie a nie jak najszybsze wygranie,
 a bardzo szybko pojął proste  zasady tej gry. 
Bardzo spodobał mi się opis gry:

"Dawno dawno temu, na japońskim cesarskim dworze…

Po długiej serii sporów, relacje dyplomatyczne pomiędzy Japonią a Chinami w końcu się poprawiły. Aby odpowiednio uczcić tę zgodę chiński cesarz ofiarował japońskiemu władcy święte zwierzę, dużego misia pandę, symbol pokoju.

Japoński cesarz powierzył ludziom ze swojego dworu (graczom) trudne zadanie zadbania o zwierzaka i przygotowanie dla niego ogrodu bambusowego. Gracze będą pielęgnować pola uprawne, nawadniać je i uprawiać na nich jeden z trzech rodzajów bambusa (zielony, żółty i różowy) przy pomocy cesarskiego ogrodnika. Swą rolę odegra także pogoda, od słonecznych dni, po pory monsunowe.

Będą musieli także znosić wilczy apetyt pandy, łasej na soczyste pędy bambusa…" 
(opis ze strony Rebel.pl)


 Gra przypadła nam do gustu na tyle mocno, że szybko zaopatrzyliśmy się w dodatek do niej, który widać na zdjęciu na górze. Dodatek zawiera Panią Pandę, oraz małe pandy, każdy dodatkowy element wprowadza do gry,  coś nowego, a mnogość akcji które można wykonać bardzo mocno wciąga w grę. Karty ,które na początku losujemy potem możemy dobierać zawierają zadanie do  wykonania dzięki którym zyskujemy  punkty, kiedy ktoś z graczy zbierze wykonanych 9 zadań gra się kończy a gracze liczą punkty, które sa przypisane do zadań.






Dla nas jest gra warta polecenia, spokojnie poradzi sobie z nią 6- latek, ale czas gry u nas jest nieco dłuższy ale my lubimy czas spędzać przy planszówkach często przedłużamy zbieranie kart z zadaniami, Karty z nimi są w trzech kolorach, każdy z nich:
 -fioletowe to zadanie dla pandy- głównie zjadanie odpowiedniej ilości i koloru bambusa, 
-niebieskie- to zadania w których heksy muszą być ułożone w odpowiedni wzór, 
-czerwone- zadania dla  ogrodnika,  u nas jedne z trudniejszych dzięki młodemu który uwielbia pandą zjadać wyrośnięte. 


Tak jak pisałam, lubimy grać i szybko dokupiliśmy dodatek- Takenoko Chibis. Dodatek nie tylko daje nam pandę i małe pandziątka, ale dodatkowe heksy (które mieszczą się spokojnie do podstawowego pudełka), dodatkowe bambusy, a także kolejne karty  z zadaniami. Dzięki temu gra jest jeszcze bardziej rozbudowana i  bardzo ciekawa nie tylko dla dziecka ale i dla rodziców. 


Podsumowując grę polecamy rodzinnie, instrukcja jest bardzo przystępnie napisana, gra jest przyjemna, ale też uczy liczenia i planowania, dokonywania wyborów. Jeżeli początkowo była to tylko zabawa z czasem widzę jak moje dziecko zaczyna grać tak żeby jak najszybciej wykonywać zadania z kart, a każdy heks jest układany na stole w coraz bardziej przemyślany sposób. Bardzo ładnie rozwija się w dziecku świadomość ciągu przyczynowo-skutkowego. Gra jest dobrze wykonana, dokładna, dobrze wykończona. Karty są dość sztywne, więc ciężko je zniszczyć, figurki są bardzo ładne, a bambusy są wykonane z drewna podobnie jak  znacznik którymi na planszy zaznaczamy jakie będziemy robić akcje, czy kostka, która rzucona przed nasza turą będzie dawała nam dodatkowe możliwości.  

Jeżeli lubicie gry planszowe plecamy bardzo całą rodziną. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz