niedziela, 22 maja 2016

Jak spędzić weekend aktywnie z dzieckiem?


Dokładnie wczoraj odbyły się rozgrywki. Wczorajszy dzień był dla tych małych chłopców wspaniały, drużyna zebrana z przedszkola, chłopców i jednej dziewczynki, którzy spędzają całe dnie razem, ale w piłkę grali zaledwie raz. Dwa dni przed rozgrywkami mieli mały trening. Dziś o aktywnej sobocie przedszkolaka.



Wczoraj w Olsztynie przedszkolaki mogły poczuć się jak piłkarze, nie musieli chodzić do szkółki, musieli jedynie zebrać 10 graczy i zgłosić drużynę. Mój syn zagrał z drużyną swojego przedszkola i poza chłopcami była w drużynie też dziewczynka. Szkółka piłkarska zorganizowała 3 grupy wiekowe. W grupie syna było 18 drużyn. Rozgrywki były moim zdaniem fajnie zorganizowane, mimo że rodzice w porywach kibicowania wchodzili na boisko. Grunt że dzieci bawiły się bardzo dobrze, były przypadki płaczu (jednak to też zależy bardzo od podejścia rodziców i dzieci do sportu.) Te rozgrywki dla mnie były sprawdzeniem kolejnej możliwości dla syna, czy będzie mu się podobało, jak się będzie czuł na boisku. Jak zniesie ewentualne przegrane. Po meczach grupowych był odrobinę zmęczony, potem pojawiło się małe rozczarowanie że nie wszedł na boisko w jednym meczu (drużyna 10 osób, ale grało na boisku 8 zawodników.) Kiedy nie był na boisku kibicował dalej. 




Parę dni przed rozgrywkami odbyła się gala, na niej wylosowane zostały grupy a zawodnicy odebrali swoje koszulki. Mecze trwały około 8 minut a wszyscy zawodnicy dzielnie walczyli o zwycięstwo. Organizacyjnie ze strony mamy bardzo się cieszę że drużyny które odpadały z rozgrywek były na bieżąco nagradzane i nie musiały czekać do końca, zmęczone dzieci, które już i tak nie grały zwyczajnie się nudziły. Fajnie byłoby przy kolejnych przygotować punkt gdzie można kupić wodę, niby zapas był ale będąc pierwszy raz nie do końca byliśmy chyba przygotowani na taki czas, a ja osobiście nie na mistrzostwo naszych przedszkolaków. Bardzo cieszy że dzieci świetnie się bawiły (większość z nich). Kibicujący rodzice też wyglądali świetnie. Bardzo fajne popołudnie. Nie wypada się nie pochwalić że Przedszkole nr 2 jutro otrzyma puchar, bo ta drużyna ze zdjęcia grająca w koszulkach Irlandii nie przegrała ani jednego meczu, mimo że kilka razy było ciężko, a ostatni mecz trwał nieco dłużej, pojawiły się małe kontuzje, wygrali! Po wygranej najważniejsze dla nich były medale i ta kula która stanie na półce pucharów w przedszkolu. Zdjęciami nie byli już zainteresowani.


Trenujący raz pod okiem jednego z tatusiów, który pilnował zmian i  pomagał taktycznie w grze, drużyna przedszkolaków, która wygrała. Chłopcy i dziewczynko gratulacje. Szkółce piłkarskiej NAKI dziękuję za organizację. Rodzicom brawa za kibicowanie, a zawodnikom gratulacje wytrwałości, bo trochę się za piłką nabiegali. 




A jak Wam minęła sobota?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz