niedziela, 19 czerwca 2016

Spontaniczna niedziela- KONKURS- WYNIKI


Dzisiejszy dzień był planowany od dłuższego czasu. Plany jak to plany ulegają zmianom. Musze po raz kolejny przyznać, że im wyjazd bardziej spontaniczny tym bardziej cieszy. Tym bardziej z niego czerpiemy i tym bardziej ja odpoczywam. Jestem mamą, nikt nie mówił że prześpię całe noce, że będzie idealnie i sielankowo. Nikt też głośno nie mówi o tym czego musimy się spodziewać. Kiedy kilku osobom powiedziałam o ciemniejszych stronach posiadania dzieci, słyszałam tylko no co ty będzie super. Jest super, a każde ale dla się przekształcić w duży plus, trzeba tylko wiedzieć jak, wiedzieć czego można się spodziewać.
Jedziesz na wycieczkę rowerem nawet nie najdłuższą, nie pomyślałabyś że przyda Ci się zabawka, kocyk(po co na rower kocyk) czy plastry, które są już chyba wszędzie gdzie mogą być schowane, tak tylko na wszelki wpadek. Nie matce nie przyjdzie do głowy, że butelka wody nawet ta mała i jakaś słodka niespodzianka(czy nawet bułka) zawsze przy sobie może uratować, wyjazd ,spotkanie czy zakupy. Co zabrać ze sobą na spływ z dzieckiem? Nie wiem co Ty powinnaś zabrać. Nie nie wiem wszystkiego o Tobie, nie znam upodobań Twojego dziecka. Nasz wyjazd był dość szybki, decyzja zapadła w kilka minut, samo wyjście z domu zajęło około 40 minut. Z pakowaniem i szybkimi zakupami. Co było nam potrzebne?  coś do przekąszenia- bułki, kabanosy, ogórki. Woda obowiązkowo, przy każdy wyjściu z dziećmi, nie sok, nie coś innego. WODA, nie smakowa, słodzona czy inny cukrowy śmieć. My jeszcze banany i  paluszki z mniejszą ilością soli.


Po  kajakach oczywiście nie obyło się bez lodów w drodze powrotnej. Z Olsztyna do Krutyni mamy jednak kawałek a nawet moje młodsze dziecko rwało się do wiosłowania.  Obowiązkowe kamizelki 
i nakrycia głowy o których też przy takiej wyprawie warto pamiętać. Jednak bardzo ważna poza samym spływem była chwila na mały piknik i zjedzenie małego co nieco. Dziś na spływie nie było wielu osób spokojnie więc dało się taki mały piknik zrobić na wodzie, trzymając dwa kajaki obok siebie. W zeszłym roku, nie bawiliśmy się w jedzenie na wodzie, a mały piknik na jednym z pomostów, jeszcze wcześniej piknik na plaży z kąpielą:)  Kochamy pikniki, dzieci uwielbiają jedzenia na świeżym powietrzu, a jedzenie nawet w ogrodzie na kocu czy w namiocie jest dla nich ogromną frajdą. Więcej o kajakach z dzieckiem i większą ilością zdjęć już na dniach. A póki co zapraszam Was niżej na mały konkurs. 





Sezon piknikowy  w pełni. Mam coś co przyda się nie tylko na pikniku w ogrodzie, ale świetnie sprawdzi się jak domowy plac zabaw dla małego odkrywcy. 

Zasady konkursu:
1. Pod postem zostaw komentarz ze zdjęciem spełniającym wymagania z zadania konkursowego.

 ZADANIE KONKURSOWE:
"POKAŻ PIKNIK ZE SWOIM DZIECKIEM"

2. Udział w konkursie mogą brać tylko osoby pełnoletnie.
3. Zgłoszenia bez imienia i nazwiska nie będą brane pod uwagę. 
4. Wygrany po ogłoszeniu wyników na 48 godzina na zgłoszenie się po nagrodę. 
5. Organizatorem jest Roksana Prusaczyk, autorka bloga Dzwoneczkowa.pl 
6. Sponsorem i podmiotem odpowiedzialnym za wysyłkę nagrody jest Canpol Babies.
7. Proszę o dodanie zgłoszeń przygotowanych na konkurs (przez co rozumiem widoczną karteczkę         "Dzwoneczkowa czerwiec".)- nie jest to warunek konieczny
8. Zwycięska praca zostanie opublikowana na fp bloga na którym odbywa się konkurs.
9. Praca zwycięska NIE będzie losowana, każda zostanie oceniona biorąc pod uwagę:
- orientacyjny wiek dziecka
- kreatywność
- pomysł
- zaangażowanie
10. Konkurs odbywa się na blogu.

Im nas więcej tym weselej więc zapraszajcie znajomych :) 

Magdalena Rostkowska
Gratuluję :)  możliwie szybko proszę o adres z numerem telefonu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz