piątek, 22 lipca 2016

Świat według Żunia.


Kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki wiedziałam, że będzie moja. Początkowo tylko  z tego powodu, że sentymentalna ze mnie osoba. A autorkę i jej syna miałam możliwość poznać osobiście. Ta rodość, uśmiech i miłość, która od nich bije jest niesamowita. Podbnie jak to w jaki sposób pisze autorka.


Zanim poznałam ksiażkę wiedziałam, że będzie napisana tak że połkne ją jednym tchem i tak też było. Czekałam tylko na tej jeden właściwy, był on na wakacjach. Usiadłam na balkonie w pięknym słońcu kiedy dzieci drzemały po kąpieli w morzu. Tylko ja, lampka wina i książka. Nawet nie zauważyłam kiedy zaczęłam zbliżać się do końca. To było wyjątkowe popołudnie tak jak wyjątowa jest książka.

Zanim pozanasz Żunia.

Jeżlei nie jeste przekonany czy chcesz kupić tą ksiażkę, zajżyj na blog Igi pisany w imieniu Dominika Achondroplazjak , pozanając blog nie mogłam się oprzeć książce. Nie jest to zwykły blog, przedsatwia nie tylko chorobę Dominika, ale jego codzienność, jego codzienne zmagania z najprostszymi dla nas czynnościami. Iga posługuje się tak językiem, że nie można przstać czytać tego co pisze, a kończąc czytanie chce się więcej.

O książce.

Bardzo cieszy mnie  że powstała ta książka, jest wspaniałą lekką lekturą, czyta sie ją jednym tchem. 
"Jeśli myślisz, że jesteś INNY niż wszyscy…
Sięgnij. Otwórz. Zanurz. Odmierzaj. Zacznij. Usiądź. Poczekaj. Połóż. Poczuj. Przejedź. Przyłóż. Przebiegnij. Zmruż. Razy sto.
Wtedy zobaczysz więcej.
Pełen refleksji i absurdu zbiór kadrów z życia Pana Dziecko – dorosłego umysłu zamkniętego w ciele dziecka. Książka zacierająca granice między tym, co niezwykłe, a tym co całkiem typowe, pozwalająca cieszyć się drobiazgami i dostrzegać piękno w prozaicznych z pozoru czynnościach. INNA od ogółu do szczegółu. I całkiem na wskroś"

Prawie idealne oddaje to co w niej znajdziemy.

Moje 3 gorsze.

Może zabrzmi to dziwnie, ale czytając tą ksiażkę drzewa sa bardziej zielone, słońce świeci bardziej,
a wiatr na twarzy czujesz bardziej niż zawsze. Nie wiem jak robi to Iga, ale sposób w jaki operuje językiem jest ejdyny w swoim rodzaju  i wspaniale przy czytaniu tego sie odpoczywa. Odpoczywa a jednocześnie bardziej widzi małe rzeczy, czy tez zaczyna się na nie zwracać uwagę. Świat dziecka przedstawiony jego oczami? Nie znam nikogo kto robi to tak dobrze jak autorka tej książki. Minimalistyczne ilustracje dodają ksiażce tylko uroku, a  wyeksponowane  zdania przed rozdziałem tworzą klimat z którego nie można uciec przed ostatnią kropką.

Informacje o książce:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz