wtorek, 25 lipca 2017

Kopalnia soli w Wieliczce- zwiedzanie z dzieckiem


Pamiętam naszą wyprawę ostatnią do Kopali Soli w Wieliczce, ale było to ładnych parę lat temu i przede wszystkim poza sezonem, bez dzieci. Na zdjęciu ja jeszcze w ciąży. Wtedy zapamiętałam to zwiedzanie bardzo spokojnie, było poza sezonem i nie było tak dużo ludzi. Tym razem odwiedziliśmy Wieliczkę we czworo.
Ja nie mogłam się doczekać zwiedzania po raz kolejny, pamiętam to jako lekki spacer po korytarzach. Będąc w zaawansowanej ciąży wybraliśmy się tam poza sezonem tj. w marcu. Wtedy musieliśmy chwilę czekać żeby zebrała się grupa, żebyśmy mogli wejść. Teraz jadąc do Chorwacji postanowiliśmy zwiedzić właśnie to miejsce ponownie. Wiem że Młoda nie będzie pamiętała, ale Młody jest już na tyle duży ze sporo spamięta.  Wiedzieliśmy bardzo dobrze kiedy będziemy, bilety kupowałam przez internet, niestety pierwsze wolne wejście z którym moglibyśmy iść było o 17.15, przewidywany czas zwiedzania to ok. 3 godz. Zanim przejdziecie dalej ostrzegam przed zdjęciami(aparat w telefonie nie radził sobie z ciemnością w korytarzach.)


Co warto wiedzieć jadąc do kopalni soli:

Cena biletów- jest podana na stronie, a dla tych co lubią mieć wszystko w jednym miejscu podaje                               niżej: 


WAŻNE- ceny są inne dla grup, a przez stronę nie kupicie biletów dla firm. Przewodnika możecie wybrać w dowolnym języku, każdy z nich opowiada inaczej o kopalni. Raczej mało prawdopodobne, że dwa razy usłyszycie o niej to samo, nawet opowieść o Świętej Kindze brzmi inaczej z innym przewodnikiem.

Temperaturawaha się między 14° a 16° C. 
 Już wysiadając z auta Pan parkingowy mówi żeby nie zapomnieć bluz, z dwójką dzieci nie było nam zimno :) 

FOTO: warto pamiętać a najlepiej zapłacić od razu, żeby móc robić zdjęcia dostaje się naklejkę, tak sprawdzają czy osoby robiące fotki zwłaszcza z lampą mają stosowną zgodę. 











Kopalnia podczas zwiedzania nie ma zbyt wielu udogodnień dla nieletnich. Zacznę może od tego że poza możliwością kręcenia jedną czy dwoma maszynami, schowaną za szybą makietą i pokazem świateł  przy  figurach wypalających metan i w jednej z grot, właściwie nie ma tam nic co mogło by zainteresować dzieci. Szkoda, bo pierwsza wizyta bardzo mi się podobała i bardzo chciałam zabrać tam dzieci, ale teraz już wiem że zrobię to tylko poza sezonem, kiedy kasa przyjmie nas normalnie a  nie będziemy biegać i szukać odbioru biletów. Kiedy to będzie można spokojnie spacerować pod ziemią a nie  uważać na wycieczkę przed i za nami. Ja w pełni rozumiem wykorzystanie sezonu, ale kolejny raz wybiorę się tylko poza nim.



Wybierając się z dzieckiem warto mieć przy sobie przekąskę i picie, ale  przed wejściem jest też informacja o tym żeby nie zabierać zbyt ciężkich i wielkich pakunków. Pamiętajcie jest to wycieczka pieszą pod ziemia ok. 3 km, Bierzecie najpotrzebniejsze rzeczy.


Po przygodach udało nam się na chwilę usiąść, by chwilę dalej dołączyć do kolejnej grupy, która wychodziła na powierzchnię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz