sobota, 2 września 2017

Lumene- nowości z See Bloggers 2017


Nie ma co owijać w bawełnę, nie są to kosmetyki których używam od lat- ogólnie jest takich może 5, nie, nie bez przyczyny też post jest dopiero teraz. Mimo że możliwość zostania ambasadorką jest kusząca (nie oszukujmy się mimo deklaracji że szanse mają wszyscy sprawa zawsze wygląda tak samo), a post powinien się pojawić do 14 sierpnia jest dziś. Do tego publikowany w sobotę (chyba oszalałam).  Jeżeli jesteś ciekawa zrób sobie herbatę, kawę czy cokolwiek na co masz ochotę i przeczytaj opinię która powstała bo chciałam a nie był to udział w wyścigu. 



Jeżeli dotarłaś tu bardzo mnie to cieszy. Kosmetyki dostałam podczas See Bloggers, poza spotkaniem z ekspertem marki Anią Wiśniewską i polską ambasadorką marki Anią Zając. Spotkanie przebiegało w atmosferze prezentacji nie warsztatu. Wspominam o tym nie bez powodu, na "warsztat" obowiązywały zapisy, więc szczerze spodziewałam się czegoś zupełnie innego niż spotkanie prasowe. Tak było to dokładnie spotkanie prasowe, na którym można było poznać kosmetyki słuchając o nich i widząc je na ekranie. Wydały się ciekawe a jednak nie tego spodziewałam się po warsztacie. 
 

A to dopiero początek :)
Kilka słów o marce: Lumene pochodzi z Finlandii i czerpie z niezwykłego dziedzictwa jakim jest arktyczna natura. Jej produkty to idealne połączenie bogatych w antyoksydanty ekstraktów z  rzadkich odmian roślin z najczystszą na świecie arktyczną wodą źródlaną oraz nowoczesną technologią. Lumene przywraca skórze naturalny blask i chroni ją przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego. Kreowane przez ekspertów produkty tworzą holistyczne rytuały pielęgnacyjne. 


Nie od razu po powrocie z eventu używałam produktów, ciężko było wcześniej o nich napisać. Jest jednak coś co mnie przekonało.  Stoisko Lumene było początkowe przeze mnie omijane, niedziela jednak była na tyle luźna, że postanowiłam skorzystać z rozmowy z ekspertami. Ogromny plus za stoisko i osoby na nim, jedno z przyjemniejszych i rzeczowych. Udało się też sprawdzić kosmetyki na własnej skórze, bo jedna z Pań robiła makijaż a z drugą mogłam porozmawiać. Przyznaję że kosmetyki zrobiły na mnie miłe wrażenie. Skóra była gładka, rozświetlona a  przy tym niewidoczny makijaż był miłą odmianą. Warto też wspomnieć że nie wystąpiły uczulenia, czy inne reakcje.


Jak już wspominałam nie zaczęłam ich używać od razu po powrocie znad morza. A zestaw mini produktów obejmował 3 produkty: krem na dzień, krem na noc i maseczka oczyszczająca. Staram się z ogromnym dystansem podchodzić do kosmetyków wychwalanych publicznie, zwykle kojarzą mi się z czymś nie wartym uwagi. Nie będę się rozwodziła nad tym co jest w składzie kosmetyków, bo nie jestem specjalistą. Wiem natomiast, że moja skóra nie każdy kosmetyk toleruje, a potrafi mi ogromną szkodę zrobić płyn micelarny, który podobno nie uczula. Te kosmetyki moja skóra lubi, czy będzie to przyjaźń na dłużej? Nie wiem, póki co jestem z nich zadowolona ale nie jestem pewna czy są to kosmetyki, które bez silnego makijażu poradzą sobie jesienią. Jestem jednak pewna że nie są to ostatnie kosmetyki marki, z którymi miałam doczynienia.


1. Maseczka oczyszczająco-detoksykująca- usuwa zanieczyszczenia ze skóry oraz za sprawą złuszczających drobinek delikatnie złuszcza naskórek. Chroni skórę przed zanieczyszczeniami wynikającymi z  życia w mieście. Pozostawia skórę gładką, świeżą i naturalnie promienną. 

2. Krem z vit. C na noc- krem do każdego typu cery. Rozświetla, odżywia, wspomaga odnowę komórkową i naturalne funkcje ochronne skóry. 

3. Nawadniający krem do każdego typu cery- 24h głębokiego nawodnienia. Natychmiastowo podnosi poziom nawilżenia. Cera staje się promienna i zdrowo wyglądająca. 





Skrótem:
Miłe zaskoczenie, a opinie są różne zwłaszcza o maseczce, która dla mnie okazała się ulubieńcem i kremy lekkie, dobrze wchłaniające się i do tego takie które moja skóra lubi. Dla mnie do to dobry początek poznania marki. Mam nadzieję niedługo pokazać Wam co aktualnie sprawdzam. 


3 komentarze:

  1. Nie spotkałam się jeszcze z nimi chętnie wyprobuje po takiej recenzji

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znałam tej marki, muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają ciekawie, muszę koniecznie przetestować :-)

    OdpowiedzUsuń