poniedziałek, 8 stycznia 2018

Dzień Babci i Dziadka jak ich zaskoczyć?


Ten wyjątkowy dzień ma dla mnie jeszcze większe znaczenie od kiedy moje pociechy obchodzą go z dziadkami. Nie jest łatwo zaraz po świętach szukać kolejnego unikalnego prezentu. Zwykle staram się żeby to było coś personalizowanego. Były już kubki ze zdjęciami dzieci, były kalendarze z nimi.  W tym roku pora na kolejne pomysły. Ty już masz pomysł czy szukasz inspiracji?


Fotoksiążka/fotoalbum.

Dość często zdarza się, że dziadkowie są daleko od swoich wnuków, nie wiedzą więc ich codziennych zabaw.  Każda mama ma jednak bzika na punkcie robienia zdjęć swoim pociechom, czy to na co dzień czy też podczas przedstawień, a może wyjazdów. Możesz podarować wspomnienia w formie fotoksiążki. W tym roku przygotowałam ją razem z printu- i wybrałam szablon z proponowanych na prezent na dzień babci i dziadka. Moja mama i babcia moich dzieci uwielbia zdjęcia. Jedna w dobie komórek i komputerów często zapominamy  o tym by je wywołać. Fotoksiążka jest o tyle ciekawa że nie musimy biegać szukając  albumu, podpisując zdjęć, bo wszystko możemy przygotować w kreatorze.
Jednak nie tylko nasze dzieci obdarowują swoich dziadków i babcie. My z mężem, mimo że mamy oboje już tylko babcie, też chcemy je obdarowywać. Ty też możesz wybrać prezent dla babci, zgodnie z jej marzeniami, a taki prezent jest zdecydowanie łatwiej kupić.

Gra planszowa. 

Mam to szczęście, że babcie i dziadkowie lubią spędzać czas z wnukami min. na grach planszowych, które i my kochamy. Nie łatwo jest dopasować grę do 3 pokoleń ludzi i dlatego ostatnio ogromnym powodzeniem cieszą się te planszówki, które dotyczą czasów, których ja nie pamiętam. Co ciekawe pomysł ten nie pojawił się znikąd. Od dłuższego czasu dziadek przy niedzielny obiedzie opowiada swojemu wnukowi a  mojemu dziecku, że kiedyś to się jadło chleb z cukrem, a ten chleb to kiedyś inaczej smakował. A i moje dziecko wynajdując stare zdjęcia pyta dlaczego dziadek kiedyś zbierał siano na kopce, a teraz robi z niego bele....
Znalazłam grę, która już od okładki wpasowuje się w ostatnie nastroje, a karty z fotografiami retro mam nadzieję jeszcze bardziej zachęcą do opowiadania o dawnych czasach, tak by te wspomnienia zostały też w naszych dzieciach.




I jedno z moim ulubionych kiedy tylko mamy czas na wymyślanie.


Własnoręczne upominki.

Tu może nas w pełni ponieść wyobraźnia, każdy dziadek i babcia będzie się cieszył z własnoręcznie przygotowanej laurki, pachnących mydełek (pokazywaliśmy kilka postów niżej), czy też ciasteczek własnoręcznie wycinanych i zdobionych. Uwielbiam pomagać moim dzieciom przy tych pracach, mim wszechobecnego chaosu, i niekończońcych się porządków, wiem że uśmiech na twarzy dziadka i babci i ta radość dziecka jest bardzo ważna. 

Nie zawsze jednak mamy czas, dzieci chorują, są w takim wieku ze krążymy z nimi po zajęciach dodatkowych czy zawodach, a na przygotowanie własnoręcznego prezentu z dusza brak odrobiny czasu. Mamy dla Was niespodziankę i mam nadzieję że będziecie zadowoleni. Mamy dla Was prezenty dla babć i dziadków. szczegóły znajdziecie poniżej.



Konkurs

Regulamin.
1. Organizatorem konkursu jest Autor bloga Dzwoneczkowa
2. Fundatorem nagród jest firma Printu Jesionowa 22, 40-159 Katowice oraz Moidziadkowie
Budowlanych 52, 45-123 Opole.
3. Nagrody to: 
- Printu- dwa bony każdy z nich na jedną fotoksiążkę 25x20 cm 20 storn 
- Moi dziadkowie- jedna gra "Jak to kiedyś było"
4. Aby brać udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe: opowiedzieć jak Twoje dziecko spędza czas ze swoimi dziadkami?
6. Konkurs jest dla osób pełnoletnich.
7. Wysyłka nagród tylko na terenie Polski,
8. Jedna rodzina może zgłosić się tylko raz do konkursu.
9. Czas trwania 8 stycznia 2018- 14 stycznia godzina 23.59 2018 roku.
10. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 48 godzin od zakończenia. 


WYNIKI:

  • fotoksiążki: Marteczkowy Świat i Ewa Żaczek - proszę o przesłanie adresów mailowych na adres roksana.prusaczyk@onet.eu (prześle Wam kody na książki)
  • gra: Katarzyna Marzantowicz - proszę o przesłanie adresu i numeru telefonu na adres roksana.prusaczyk@onet.eu


11 komentarzy:

  1. Na co dzień niestety moja córcia Laura (4lata)nie widzi się z dziadkami ponieważ mieszkamy bardzo daleko od siebie. Ale przy każdym spotkaniu (są to przeważnie święta, ferie lub wakacje) nadrabiają swój stracony czas. Córcia z babcią Jadzią najbardziej lubi piec ciasteczka. Bardzo lubi się też bawić z babcią w fryzjera i czesze jej długie włosy wpinając w nie fantazyjne spinki. W tym roku na święta córcia dostała od babci zestaw do malowania lalek. Także po fryzjerze córcia go wypróbowywała na babci :) Efekt był oczywiście komiczny ;)
    Zaś z dziadkiem Andrzejem córcia lubi chodzić na spacery, na który zabierają pieska Daysy. Córcia jest w siódmym niebie, że może prowadzić go na smyczy. Lubi też gdy dziadek w ciepłe dni zabiera ją i jej kuzynów na wycieczki rowerowe albo wozi w taczkach. Oczywiście zabawa jest po same pachy :)
    Zaś z babcią Marysią córcia lubi najbardziej tańczyć. Babcia zawsze wymyśla jej fajne zabawy po których ciężko jest złapać oddech ;) W zabawach tych bierze udział cała rodzinka, która spotkała się np. przy stole świątecznym :) także po świątecznym obżarstwie mamy też rodzinny fitness i dużą dawkę śmiechu!
    I zawsze jest żal wyjeżdżać. Córka zawsze mówi , że tęskni za dziadkami i bardzo żałuje że widzi ich tak rzadko :(
    Myślę, że fotoksiażka była by dla nich wspaniałym prezentem dla nich bo chociaż w ten sposób mogli by mieć swoją wnuczkę na co dzień ;)
    Ewa Wójciak

    OdpowiedzUsuń
  2. To jak moje dzieci sędzają czas ze swoimi dziadkami zależy od pory roku i od babci/dziadka.
    Najbardziej aktywna jest babcia Ania (moja mama):
    - w zimie: chodzi na łyżwy, sanki i jabłuszka,lepi bałwany i zabiera dzieciaki na wycieczki celem oglądania światecznych iluminacji i szopek,
    - na wiosę - rozpoczyna sezon ogrodowy, razem z dziećmi wyznacza grządki i sadzi pierwsze roślinki,
    - w lecie - buduje szałasy, plecie wianki, pluska się w basenie, jeździ na wycieczki,
    - na jesieni - chodzi na grzyby i szuka z dziećmi w lesie krasnoludków
    Babcia Zosia (mama męża) świetnie sprawdza się w pracach kreatywnych - lepi z masy solnej, robi prace z krepiny, piecze i ozdabia ciasteczka, maluje/ brokatuje... jednym słowem jest po tym dużo sprzątania ale dzieci szczęśliwe
    Dziadek Grześ (tata męża) nauczył dzieci grać w "kółko i krzyżyk" i teraz grają o każdej porze dnia i nocy (chyba potrzeba im odmiany).
    Prababcia Irenka (moja babcia) - to królowa kuchni - razem z dziećmi gotuje, piecze ciasta, obiera owoce, czyści grzyby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dzieci są w wieku 4 lata - Anastazja i 2 lata - August

      Usuń
  3. Synek ma dopiero 9 miesięcy, więc myślę, że nie rozumie zbytnio kto to babcia i dziadek. Wiadoma sprawa, że z ogromną chęcią idzie do babć na kolana czy cieszy się do dziadka robiącego samolota. Milenka ma 3 latka, więc jest już na tyle mądra, że zaczaiła, że babcie pozwalają na wszystko, więc: babcia chodź rzucać misiami, będziemy skakać na poduszkę i 'choć wnusiu wskakuj na poduchę, zrobimy kulig po podłodze' jest na porządku dzienny. Nieraz po kilku dniach spędzonych u babci jednej czy drugiej więcej 'temperowania' potem niż pożytku ;) Prawda jest taka, że co my, rodzice, zrobilibyśmy bez tych dziadków - dzieci szczęśliwe, my zadowoleni słysząc głośne śmiechy (szczególnie kiedy cichym dziecięcym głosikom wtóruje bas dziadka). Kiedyś i ja będę babcią - także będę rozpieszczać wnuki jak moi rodzice i teście. W końcu równowaga w przyrodzie musi się zachować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój tato,czyli dziadek mojego synka jest bardzo muzykalny.Granie na instrumentach przychodzi mu bardzo łatwo.Mateuszek kocha muzykę,prawdopodobnie odziedziczył zamiłowanie do muzyki po dziadku.Zawsze kiedy przyjeżdża w odwiedziny do dziadka,dziadek wyciąga organy lub harmonię i razem próbują umilić sobie wspólny czas,grają i śpiewają do późnego wieczora. :)Babcia-moja mama uwielbia zabierać Mateuszka na basen.Synek kocha wodę i szalone zabawy z babcią na basenie.Zawsze świetnie się bawią i w dobrych humorach wracają do domu.Babci Marysi wspólne wypady na basen bardzo pomagają,gdyż moja mama zabawy w basenie traktuje jak rehabilitacje po poważnym zabiegu.Jej ukochany wnusio umila jej czas , a i synek się przy tym doskonale bawi, gdyż uwielbia wodę od urodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje dzieci Hania (4 latka), Antoś (3 latka) i Zuzia (10 miesięcy) uwielbiają swoich dziadków! Na samo wypowiedzenie słów "jedziemy do dziadków" zachwoują się jakby słyszały "dzownke" na przerwnę - momentalnie mobilizują się, pakują i sa gotowe do wyjścia za drzwi .

    Moje dzieci uwielbiają dziadków (zarówno moich rodziców jak i małżonki).
    Spędzają z nimi czas aktywnie, wesoło, z pełnią werwy i wciąż odkrywając nieznane!
    Latem są to zabawy na podwórku, babcia pokasuje krówki, kotki, kurki, pieski, kaczki itd...
    Dziadek pokazuje im piękno natury, zabiera na spacery po łące, struga małe drewniane zabawki , robi z dziećmi pikniki na trawie i bawi się w dokrota (zawsze to one leczą jego, wymyślając najróżniejsze choroby).
    Zimą zaś dzieci spędzają czas z dziadkami niesamowicie. Jeżdżą na plecach dziadka (tak, dziadkowie aż tryskają energią na widok wnuków, mimo iż ich wiek jest dość spory) , pieką babeczki z babcią , czytają bajki, malują ....


    Moje dzieci uwielbiają czas z dziećmi spędzony,
    a każdy dzień z nimi to dzień niepowtarzalny, wymarzony!
    Biegają, skakają, naśladują zwierzęta, dokarmiają je i spacerują,
    bawią się w Indian, czytają bajki i doskonale się dogadują!
    Pieką babeczki, grają na flecie i słuchają dziadka grającego na gitarze
    tańczą wygibasy na dywanie w niepowtarzalnym wymiarze!
    Gdy widzę to z boku, nie mogę napatrzeć się ile mają werwy
    mówię o dziadkach, bo wszak dzieciaczki mają ją bez przerwy !
    Moje dzieci z dziadkami dni spędzają bez nudy, wciąż niesamowicie
    więc o prezencie w postaci FOTOKSIĄŻKI marzę dla nich skrycie!
    By mogli gdy wnukow nie mają przy sobie, przypomnieć sobie wzruszające momenty
    bo to właśnie wspomnienia, zdjęcia to najpiękniejsze są dla nich prezenty !

    Dzieci uwielbiają spędzać czas z dziadkami, a dziadkowie ? Przeżywają drugą młodość. Odkąd pojawiły się ich wnuki i gdy się z nimi bawią, dziadkowie odżywają, znacząco poprawiła się ich samopoczucie, chęć aktywności a co za tym idzie poprawia się ich zdrowie ! Bo dzieci ? To skarbnica miłości, troski i dawka zdrowia :)


    D DZIADKOWIE spędzją czas z wnukami na poznawaniu świata
    Z ZARADNA zabawa, pełna werwy wciąż się w ich spotkaniach miata
    I INTERESUJĄCE spacery, stemple z ziemniaków czy zabawki z kartonu
    A ATRAKCYJNE zabawy,czyli fundamenty miłości jakby wylane z betonu!
    D DZIADKOWIE kochają swoje wnuki, wnuki dają im powody do życia
    K KOCHAJĄ ich wnuki, dając dawkę poczucia humoru i miłości do spożycia!
    O ORYGINALNIE spędzają czas na budowaniu relacji i w dobrym humorze
    W WSZAK tak świetnie się bawią,że próba odwiezienia ich w niczym nie pomoże
    I I tak właśnie chciałbym zrobić niespodziankę dziadkom i wiecie?
    E EFEKTOWNIE przygotować fotoksiążkę najpiękniejszą w świecie ....


    Ale czy mii pomożesz ? Pozdrawiam Tata kochanych dzieciaczków, Tomasz, wwiissnia@gmail.com
    P.S marzy nam się fotoksiążka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem mamą trójki dzieci - Kacperka lat 4, Helenki lat 3 i Zosi lat 2 ;) Ileż one dały w kość swoim dziadkom na stare lata...ciągłe gonitwy po domu, zabawy w chowanego, noszenie na barana! Babcia i dziadek dla moich pociech są mistrzami w świata w arcy trudnych akrobacjach na dywanie - uwielbiają turlać się z nimi na dywanie, skakać jak żabki po łóżku, tańcować wyginając się we wszystkie strony, wozić się na 'siodle' (plecach dziadka!) krzycząc radośnie. Moje urwisy w każdy weekend dbają, aby dziadkom się nie nudziło. Dla dziadków to prawdziwe oczka w głowie. Zabawy pełne aktywności ruchowej mają z nimi zagwarantowane od ręki, wystarczy, że tylko ładnie poproszą, uśmiechną się bądź zrobią maślane oczka, którym najzwyklej w świecie trudno się oprzeć. Czasem siadają wspólnie na werandzie i babcia opowiada im historyjki o zwierzątkach, a dziadziuś naśladuje ich odgłosy - ileż mają przy tym radochy ;)) Nie brakuje również zajęć artystycznych z dziadkami, moje dzieciątka uwielbiają z nimi malować farbkami po starych prześcieradłach, które następnie wędrują do kuferka z pamiątkami rodzinnymi, lepić z plasteliny ulubione postacie z bajek. Wspólnie spacerują, chadzają na pobliski staw, gdzie dokarmiają kaczuszki i szaleją w ogródku udając samoloty ;) Nie zawsze jest łatwo ;) Ale dla dziadków - Jana i Józefy, te wszystkie chwile beztroskiej zabawy ze swoimi wnukami były, ba! - dalej są najpiękniejszymi chwilami w życiu ;)) Kacperek, Helenka i Zosia wprost uwielbiają spędzać czas ze swoimi dziadkami, a ja uwielbiam patrzeć jak obejmują ich czule swoimi maleńkimi rączkami dziękując za każdą chwilę spędzoną w ich towarzystwie. Z całego serca chciałabym im podziękować za opiekę jaką obdarzyli swoje wnuki obdarowując ich fotoksiążką po brzegi wypełnioną zdjęciami z ich wspólnych zabaw, spacerów...każdej chwili spędzonej w ich towarzystwie. By w chwilach smutku mogli usiąść przy kominku i wrócić wspomnieniami do tych radosnych chwil spędzonych ze swoimi wnukami ;)
    anka32a@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dominik ma dwie babcie, jednego dziadka i jednych pradziadkow 😉 z jedną babcia jest bardziej zzyty gdyż opiekowała się nim przed 7 miesięcy jak wróciłam do pracy po rocznym urlopie. Widuje ja średnio raz na dwa tygodnie u wówczas to jest dla nich święto. Mają swoje rytuały idą razem rano nakarmić kury, pieski i kotka nie ważne jaka jest pogoda. Potem wyruszają na spacer ramię w ramię. My rodzice wręcz możemy wtedy nie istnieć bo celebruja ten czas jak największa nagrodę. Oczywiście wieczorem szaleństwa przy kąpieli bo babcia jak to babcia pozwala na szaleństwa w wannie :-) z drugą babcia widuje się raz na rok lub dwa razy do roku z racji kilometrów ale jak są razem to rządzą w kuchni jak prawdziwi kucharze, grają w gry planszowe i rytuałem jest wspólne wieczorne mycie zębów :-D syn sam dopasowal się do sytuacji i wybrał z każdej z babc to co najlepsze dla niego. Dla dziadka opowiada śmieszne historie i jedzą wspólnie kolacje. Myślę że foto książka byłaby cudownym prezentem dla dziadków gdyż w momencie gdy wnuka nie ma przy nich zawsze mogliby powspominać ten czas spędzony razem. A ja jestem miłośnikiem zdjęć i nie miałabym problemu z utworzeniem wspaniałych albumów wspomnień

    OdpowiedzUsuń
  8. Babcia i dziadek to prawdziwy Skarb i dla dziecka i dla rodziców. To skarbnica pełna miłości, wiedzy i doświadczenia. Dziadkowie zawsze pomogą, wesprą dobrym słowem. Na dziadków zawsze możemy liczyć i mimo dzielących kilometrów – i tak zawsze są blisko. Rozpieszczają z głową, troszczą się i pielęgnują. Córcia uwielbia swoich dziadków i chętnie spędza z nimi czas. Dziadkowie zawsze pokażą i nauczą czegoś nowego. Z dziadkami fantastycznie odkrywa się świat! Z dziadkiem buduje się karmnik, a z babcią poznaje cudowny świat roślin. Dziadkowie zarażają uśmiechem i nigdy nie pozwalają się smucić ani nudzić! Czas spędzony z dziadkami to przede wszystkim czas spędzony na wsi, prawdziwej wsi. Takiej, którą pamiętają rodzice ze swojego dzieciństwa. Zwierzęta, gospodarstwo, żniwa, wykopki. Drzewa, kwiaty, wszędzie błoto, woda w kaloszach i umorusane buzie malinami. Karmienie kur, kaczek, podlewanie kwiatów, zbieranie jajek, czy dawanie siana królikom to najfajniejsze zajęcia dnia codziennego. A podziwianie dziadkowych gołębi to najlepsza telewizja. Czas spędzony z dziadkami to czas, kiedy moje dziecko jest brudne, jak nigdy. Brudne, ale bardzo szczęśliwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dzieci niestety nie mają dziadków na co dzień, ponieważ mieszkamy w odległych krańcach Polski. Dlatego każde spotknie z nimi to dla dzieci wspaniała przygoda i wyjątkowy czas Szczególnie babcia Grażynka (czyli moja mama) jest skora do zabawy z maluchami i posiada niezmierzone pokłady cierpliwości i wyrozumiałości. Razem z wnukami chodzi na spacery, na plac zabaw, do zoo. W domu najczęściej budują domki z klocków Lego Duplo, kolorują kredkami, bawią się w "pana doktora", przebierają w lalki, grają w gdy planszowe np. chińczyka. Babcia często wspomina, że ona nie miała takich pięknych zabawek jakimi dzieci bawią się dzisiaj i tłumaczy wnukom, że trzeba szanować zabawki. Zawsze opowiada, że gdy była mała bawiła się gumowymi piszczałkami, pacynkami, które jej tata wystrugał z drewna i pluszakami wypchanymi trocinami. Natomiast jej ulubioną zabawą było toczenie fajerek. Moja córka słucha tych opowieści z ogromnym zaciekawieniem i zadaje mnóstwo pytań. Babcine wspomienia są dla wnuków najlepszą lekcją historii. Aby takich lekcji było więcej chciałabym podarować im grę "Jak to kiedyś było". Dzieciaki pojechałyby z nią na ferie do babci.

    OdpowiedzUsuń